El-Kemp Bogumił Kempny
Otrzymaj wycene w 48h:
- elektryk w Goczałkowice-Zdrój (42-230)
- Ocena 4.5/5 na podstawie 8 zweryfikowanych opinii
- Bezplatna wycena bez zobowiazan
Porównaj najlepszych elektryków w Twojej okolicy. Bez zobowiązań, 100% bezpłatnie.
Otrzymaj bezpłatne wycenyO firmie El-Kemp Bogumił Kempny
Dane kontaktowe
Godziny otwarcia
Lokalizacja
Opinie El-Kemp Bogumił Kempny (8)
Profesjonalne, terminowo. Polecam!
El-Kemp to profesjonalna usługa w bardzo dobrej cenie
Z pełnym przekonaniem polecam pana Bogusia jako rzetelnego i profesjonalnego elektryka. Zawsze odbiera telefony i chętnie służy fachową poradą. Nawet przy dużej liczbie zleceń potrafi znaleźć czas, aby pomóc i doradzić najlepsze rozwiązania. Przyjechał do nas na awarię nawet w niedzielę, kiedy główny kabel zasilający do domu został uszkodzony.Pan Boguś posiada ogromną wiedzę i doświadczenie, co widać w jakości wykonywanych prac. Realizował instalacje elektryczne w naszych domach i za każdym razem wszystko było wykonane bardzo dobrze. To jeden z nielicznych fachowców, z którym współpraca podczas budowy domu była prawdziwą przyjemnością – bez stresu, terminowo i profesjonalnie. Zdecydowanie polecam każdemu, kto szuka solidnego elektryka!
Polecam firmę, wszystko wykonane zgodnie z terminem i planem.
Bardzo nierzetelna firma, łapią klienta, a potem przyjeżdżają raz na tydzień albo dwa, nie pamiętają ustaleń i popełniają błędy. Liczą cenę instalacji za punkt po jej wykonaniu. Podczas prac wielokrotnie słyszeliśmy, że policzy tak żeby było dobrze. Miało być dobrze dla nas, ale pojawiły się jakieś ukryte mnożniki punktów, że wyszło dobrze dla Nich. Trzeba bardzo uważać, bo punkty się mnożą nadnaturalnie w ich rachunkach. Stosują tanie materiały. Tanie plesze i pobuja wciskać najtańsze przewody jakości marketowej - Damir. Peszle sztukują nawet kawałkami po 20cm. Żeby szło szybko peszle przybijają gwoździami do więźby dachowej - bo szkoda czasu i pieniędzy na uchwyty. Bardzo niechlujnie prowadzone, sztukowane. W pewnym miejscu nawet zablokowali rurę od rekuperacji i możliwość jej ukrycia w suchą zabudowie dając peszel nad rurą blokując jej podniesienie zamiast pod. Puszki osadzone nierówno, według oceny tynkarza - "{...}". W alarmie niekompetentni, drożsi zaś od dużych firm, które tylko to robią i się w tym specjalizują. Nie polecam dawać w Ich ręce zaprojektowania instalacji alarmowej. Natomiast cena kosmiczna, odstająca o 2 tyś od cen rynkowych. Było drogo, ale wyszło bardzo dziadowsko. Pomimo, że mam kilka arotów wypuszczonych przez płytę fundamentową i jeden nawet dedykowany do przewodu głównego zasilania to wypuścił przewód głównego zasilania na ciasno w jednej arocie 40mm z ziemnymi 2x UTP (nieekranowany) do domofonu, 5x2,5 do bramy i 3x1,5 do oświetlenia podejścia – tłumacząc to moją wygoda przy jednym kopaniu. Chodziło tylko o Jego wygodę by jak najszybciej wyrzucić przewody na zewnątrz, przysypać z góry i policzyć za szanowne punkty. Przewody w wielu miejscach za krótkie. W miejscu, gdzie wiedział, że będzie zabudowa rekuperacji i w niej gniazdko przewód zostawił zbyt krótki by starczył do puszki w ściance z k-g. UTPy pod Internet wystające 5cm z puszki. Na alarmie kompletnie się nie zna. W konfiguracji kompletny chaos. Kłócił się z doświadczonym inż. od telekomunikacji, że to nie jest sprawa centralki alarmowej by przekazywała SMSy przychodzące na nr w Satelu tylko wina "centrali" u operatora. Jego pracownik wybitnie mu w tym wtórował nie maja pojęcia o czym mówi. Musiałem sobie to sam ustawić. W konfiguracji Satela jest taka kolumna z przekierowaniem oznaczona "SMS>>" no ale Pan Boguś tego nie wie... Przewód do zasilania awaryjnego domu agregatem zastosował 5x2,5mm2 licząc punkty x 3 oczywiście. Jest wyznawcą praktyki, że w miejscach, gdzie będą kafelki to puszek nie osadza by potem je osadzić dokładnie co do fugi w zależności jak wyjdzie. OK. Niestety jest niespójny w tym (chyba ze swoimi pracownikami). W łazience na dole puszki są osadzone, gdzie kafelki będą pod sufit. W pralni, gdzie kafelek miało nie być na tej wysokości puszek – brak. Przewody po suficie na kleju na gorąco, te alarmowe i częściowo te elektryczne. Wszystko odpadło. Kontaktrony od okien miały dwie pary przewodów. Połączył tylko jedną bo druga mu „nie działała”. Nie przewidział, że to była para ze stykiem sabotażowym. Zalutowane i obskurnie zataśmowane przewody od kontaktronów – pod tynk. O temacie separacji przewodów elektrycznych od sygnałowych nie chce słyszeć. Zawsze mu wszystko działało dając je razem… Tak, że człowiek buduje wymarzony dom a przychodzi taki niekompetentny ktoś (i to z polecenia przez znajomego z pracy, że solidny i kompetentny…) i zostawia problemy na zawsze i rujnuje człowiekowi zdrowie. Jeszcze by można wiele pisać. Np historie o braniu uziemienia PE z bednarki od Taurona... w sytuacji kiedy Tauron dostarcza sieć TN-C. Przestrzegam przed tą firmą.
Polecam !